Chrobry Głogów - Olimpia Grudziądz
Dodane przez Admin dnia Marzec 12 2018 23:29:32
10 marca po długiej przerwie zimowej w pierwszoligowych rozgrywkach, przyszło nam pojechać na wyjazd do Głogowa. Pierwszy mecz rundy wiosennej pierwotnie mieliśmy zagrać u siebie tydzień wcześniej ze Stalą Mielec, ale z powodu złego stanu nawierzchni murawy ten mecz przełożono. Tym samym zagraliśmy najpierw na wyjeździe. Na spotkanie z Chrobrym nie robiliśmy szczególnej mobilizacji mimo, że był to pierwszy wyjazd na wiosnę i pojechaliśmy w swoim gronie stałych wyjazdowiczów. Udało nam się wypełnić autokar i busa. Łącznie na sektorze gości byliśmy w 56 osób w tym jeden wariat z Suwałk. Doping był przyzwoity szczególnie po zdobytych bramkach. Sam mecz był bardzo wyrównany. Szkoda, że skończył się porażką po bramce samobójczej, ale piłkarze na pewno nie mogą narzekać na brak wsparcia, bo mimo fatalnej passy mają nasze pełne wsparcie do końcowego gwizdka w każdym meczu. Dopingowaliśmy z całych sił pełne 90 minut. Niestety nie udało się wywalczyć chociaż remisu, końcowy wynik to 3:2 dla drużyny z Głogowa. Płot przyozdobiliśmy dwoma flagami na tym spotkaniu. Po meczu piłkarze dziękują nam za doping, a my im za walkę i motywujemy ich do kolejnych spotkań, aby walczyć o utrzymanie w lidze. Powrót spokojny, raz w mniejszej raz w większej obstawie mundurowych. Pozdrowienia dla wszystkich obecnych i do zobaczenia na kolejnych wyjazdach za grudziądzką Olimpią!
Rozszerzona zawartość newsa
10 marca po długiej przerwie zimowej w pierwszoligowych rozgrywkach, przyszło nam pojechać na wyjazd do Głogowa. Pierwszy mecz rundy wiosennej pierwotnie mieliśmy zagrać u siebie tydzień wcześniej ze Stalą Mielec, ale z powodu złego stanu nawierzchni murawy ten mecz przełożono. Tym samym zagraliśmy najpierw na wyjeździe. Na spotkanie z Chrobrym nie robiliśmy szczególnej mobilizacji mimo, że był to pierwszy wyjazd na wiosnę i pojechaliśmy w swoim gronie stałych wyjazdowiczów. Udało nam się wypełnić autokar i busa. Łącznie na sektorze gości byliśmy w 56 osób w tym jeden wariat z Suwałk. Doping był przyzwoity szczególnie po zdobytych bramkach. Sam mecz był bardzo wyrównany. Szkoda, że skończył się porażką po bramce samobójczej, ale piłkarze na pewno nie mogą narzekać na brak wsparcia, bo mimo fatalnej passy mają nasze pełne wsparcie do końcowego gwizdka w każdym meczu. Dopingowaliśmy z całych sił pełne 90 minut. Niestety nie udało się wywalczyć chociaż remisu, końcowy wynik to 3:2 dla drużyny z Głogowa. Płot przyozdobiliśmy dwoma flagami na tym spotkaniu. Po meczu piłkarze dziękują nam za doping, a my im za walkę i motywujemy ich do kolejnych spotkań, aby walczyć o utrzymanie w lidze. Powrót spokojny, raz w mniejszej raz w większej obstawie mundurowych. Pozdrowienia dla wszystkich obecnych i do zobaczenia na kolejnych wyjazdach za grudziądzką Olimpią!