Olimpia Grudziądz - Stal Mielec
Dodane przez Admin dnia Maj 08 2018 21:33:23
Zaległy mecz ze Stalą Mielec rozegrany 24 kwietnia miał być pierwszym meczem tej rundy, w dobrej liczbie mieli być kibice gości, a to na pewno przeniosłoby się na atrakcyjność tego pojedynku. Jednak w naszej polskiej piłce tak już jest, że osoby siedzące na stołkach mają za dużo wolnego czasu i termin meczu potrafią zmieniać kilka razy. Czasami nie wiadomo po co na początku sezonu publikowany jest terminarz skoro zwykle już pierwsza kolejka jest przekładana. To przecież takie dziwne, że w kraju położonym w klimacie umiarkowanym, przejściowym na początku marca może być jeszcze sroga zima… Wracając do meczu, na stadionie kolejny raz garstka ludzi, gdyby nie chłopaczki z Akademii Piłkarskiej frekwencję można by nazwać słabą jak na I ligę. W młynie liczba też nie powala, ok. 120 osób to wynik bardzo średni - mimo, że to wtorek. Przygotowana oprawa zostaje odpuszczona. Na płocie wisi kilka płócien: ŚP. KUBA, kwadrat PNBP, kwadrat 1923, osiedlówka BATOREGO oraz flaga chłopaków z BZF’07. Po pierwszej połowie 0-2 w plecy doprowadza do pocisków w stronę trenera, który nie radzi sobie, a raz już w pogoni za pieniądzem opuścił nasz klub.


Rozszerzona zawartość newsa
Zaległy mecz ze Stalą Mielec rozegrany 24 kwietnia miał być pierwszym meczem tej rundy, w dobrej liczbie mieli być kibice gości, a to na pewno przeniosłoby się na atrakcyjność tego pojedynku. Jednak w naszej polskiej piłce tak już jest, że osoby siedzące na stołkach mają za dużo wolnego czasu i termin meczu potrafią zmieniać kilka razy. Czasami nie wiadomo po co na początku sezonu publikowany jest terminarz skoro zwykle już pierwsza kolejka jest przekładana. To przecież takie dziwne, że w kraju położonym w klimacie umiarkowanym, przejściowym na początku marca może być jeszcze sroga zima… Wracając do meczu, na stadionie kolejny raz garstka ludzi, gdyby nie chłopaczki z Akademii Piłkarskiej frekwencję można by nazwać słabą jak na I ligę. W młynie liczba też nie powala, ok. 120 osób to wynik bardzo średni - mimo, że to wtorek. Przygotowana oprawa zostaje odpuszczona. Na płocie wisi kilka płócien: ŚP. KUBA, kwadrat PNBP, kwadrat 1923, osiedlówka BATOREGO oraz flaga chłopaków z BZF’07. Po pierwszej połowie 0-2 w plecy doprowadza do pocisków w stronę trenera, który nie radzi sobie, a raz już w pogoni za pieniądzem opuścił nasz klub.